BETH HART I ODKRYWANIE BERLINA

W tym roku została nominowana do nagrody Blues Music Awards aż w trzech kategoriach. Do Europy przyjechała promować swoją płytę „Fire on the Floor”. W Polsce jest znana głównie poprzez nadawany często w radiowej trójce utwór „Black Coffee”. Beth Hart  gra i śpiewa profesjonalnie już prawie 30 lat, ale jej światowa kariera rozpoczęła się tak naprawdę dzięki współpracy z Joe Bonamassą.

Beth Hart na scenie berlińskiej Verti hall
Beth Hart to wokalistka obdarzona wspaniałym głosem

Berliński blues

Zawsze gdy jestem w Berlinie wydaje mi się ze czas płynie wolniej. Nie ma tu takiego pędu, pośpiechu jak w innych wielkich miastach. Architektonicznie współżyją tu ze sobą nowoczesne budynki z reliktami zimno wojennej przeszłości. Jakoś tak wszystko do siebie pasuje, nawet rusztowania i śmieci zostawione przez imprezowiczów na chodniku wydają się mieć swoje miejsce. Wszystko żyje tu w niejakiej symbiozie. Może to wpływ historii miasta, lub efekt udanych decyzji administracyjnych urzędników, a może ludzi tu mieszkających. Mogą to też być  moje subiektywne odczucia wzmocnione faktem, iż przyjechałem tutaj nie by coś załatwiać, pracować, robić,  tylko na koncert kalifornijskiej wokalistki Beth Hart. Berlin zawsze ma coś ciekawego do zaoferowania. Ja w oczekiwaniu na koncert  przypadkiem trafiłem na święto ulicy w legendarnej dzielnicy Kreuzberg. Bergmannstraßenfest to cykliczna impreza, (25 lecie w tym roku) tym razem miała miejsce po raz pierwszy  w nowej lokalizacji czyli, Kreuzbergstraße.

3 sceny, 50 wykonawców i tłumy ludzi

Festiwal uliczny to budy z jedzeniem, piciem i wyrobami rzemieślniczymi, a przede wszystkim 3 sceny i ponad 50 wykonawców muzyki przeróżnej. Nie zabrakło oczywiście bluesa, np. Eb Davis (występował kiedyś w ramach Bluestracji w Polsce) czy Honey Island Swamp Band. Warto zarezerwować sobie czas  w czerwcu i przyjechać na ten festiwal.

Honey Island Swamp Band
Honey Island swamp Band na festiwalu ulicy

Gość specjalny pachnie malizną

Wracając jednak do głównego celu wizyty. Verti Music Hall to dosyć pojemna sala koncertowa zaraz obok dużej Mercedes Benz Arena.

Verti Music Hall berlin
W oczekiwaniu na koncert pod Verti Music Hall

To tutaj 29 czerwca wystąpiła jedna z najlepszych obecnie wokalistek bluesowych (moim zdaniem) na świecie. Zanim jednak pojawiła się na scenie w typowym dla siebie ubiorze (sukienka na ramiączkach i szpilki). Przed nią wystąpił gość specjalny, czyli znakomity gitarzysta Kenny Wayne Shephard, (gwiazda tegorocznego Suwałki Blues Festiwal) ze swoim zespołem (w składzie: Noah Hunt – wokal, Chris Layton – perkusja, Joe Krown – instr. Klawiszowe, Scott Nelson – bas.) Choć zespół obecnie promuje swój najnowszy album „The Traveller” to w Berlinie zagrali tylko dwa utwory z tej płyty. Największe poruszenie i aplauz wzbudziło jednak wykonanie piosenki Hendrixa „Voodoo Child”, gdzie KWS mógł w pełni pokazać swoje niesamowite umiejętności. W sumie 10 utworów, godzina grania. Dla mnie cytując bohatera „Siekierezady” pachniało malizną. Ale na bilecie wyraźnie było napisane że to „tylko gość” specjalny.

Wirtuoz gitary- Kenny Wayne Shephard z zespołem jako gość specjalny

Sceniczny wulkan emocji

Główną gwiazdą tego wieczoru miała być Beth Hart. W sumie na jej występ trzeba było jeszcze poczekać 30 minut. No, ale przerwa techniczna na oddanie lub uzupełnienie płynów musi być. Gdy pojawiła się w świetle reflektorów została owacyjnie przywitana. Wystąpiła w swoim stylu, pełna scenicznego sex-appealu i energii. Ponad czterdziestoletnia wokalistka w swoje utwory wkłada dużo emocji. Dzięki temu jej przekaz jest bezpośredni, szczery i czasami bardzo osobisty. Podczas koncertu w Verti Hall od razu złapała kontakt z publiką. Widać było, że sporo osób to jej wierni fani. Choć teksty jej piosenek chyba bardziej docierają do tej żeńskiej części to i panowie byli zafascynowani jej występem. Dużo opowiadała pomiędzy piosenkami. Czasami siadała na skraju sceny, w typowej dla siebie pozycji ze skrzyżowanymi nogami, tworząc w ten sposób intymną atmosferę i oddając nastrój piosenki.  

Ludzie powoli opuszczali halę przeżywając występ

Zadedykowała też, pięknie grając na pianinie, utwór dla swojej mamy, a także wielokrotnie dziękowała i w ciepłych słowach mówiła o swoim (obecnym na scenie) partnerze od lat, gitarzyście Jonie Nicholsie (skład zespołu uzupełniają: Bob Marinelli-bass i Bill Ransom –drums). Beth Hart z ekipą tego wieczoru zagrali kawałki: Sinner’s Prayer, Baby Shot Me Down, Close to My Fire, I’ll Take Care of You, Jazz Man,Spirit of God, Bang Bang Boom Boom, Love Is a Lie, Your Heart Is as Black as Night, Them There Eyes, Love Gangster, If I Tell You I Love You, Lullaby of the Leaves, Leave the Light On, My California, Waterfalls i Fire on the Floor.

Beth Hart w listopadzie będzie jeszcze m.in. w Amsterdamie. Kto nie widział, polecam. Tymczasem we wrześniu planowana jest premiera nowej płyty.

Mój czerwcowy pobyt w Berlinie w obrazkach poniżej:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s