SUWAŁKI BLUES FESTIWAL 2022

15. edycja kultowego festiwalu w Suwałkach za nami. Na pięciu plenerowych scenach zobaczyliśmy ponad 40 wykonawców, głównie z Polski, Norwegii i Litwy. Tradycyjnie były też koncerty klubowe, w tym bardzo popularne śniadania bluesowe. A na deser w ostatni dzień festiwalu w Arenie Suwałki odbył się specjalny koncert „Ladies Night”, podczas którego zobaczyliśmy gwiazdę amerykańskiego bluesa, niesamowitą Shemekię Copeland.

Czterodniowe święto bluesa rozpoczęło się od odsłonięcia 13. tablicy w Alei Gwiazd Bluesa przy ul. Chłodnej oraz koncertem pn. “Blues mieszka w Polsce”. Gośćmi specjalnymi byli: Małgorzata Ostrowska, Kasia Kowalska, Lora Szafran, Krzysztof Cugowski i Sławek Wierzcholski.
W efekcie popandemicznych wydarzeń tegoroczna edycja odbywała się w patnerstwie z….. norweskim Notodden Blues Festival. To wszystko w ramach wspólnego projektu pn.: „Suwałki Blues Festival – czynnik rozwoju społecznego i gospodarczego miasta Suwałk” przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach funduszy EOG. Tą reklamę nadawaną z głośników słyszeliśmy na okrągło. Ale dzięki dofinansowaniu mieliśmy okazje poznać gwiazdy norweskiej i litewskiej sceny bluesowej i podziwiać sceniczne efekty specjalne. Na głównej scenie przy Ratuszu zobaczyliśmy norweskie zespoły: Rita Engedalen Band, Nottoden Blues Band, Spoonful of Blues, Reidar Larsen. Co stawiało Norwegów niejako w pozycji gwiazd festiwalu.

„Za chwilę rusza scena obok ratusza” – tak ponaglał przemieszczającą się pomiędzy scenami publikę popularny Jan Chojnacki. Grafik był zresztą bardzo napięty. Niektóre występy się zazębiały. Trzeba było podejmować decyzje. Ale i wybór był duzy. Osobiście przypadło mi do gustu granie litewskich bandów. Rob&Belkin Band, Blues Makers czy Arina & Veto Bank. Z polskich wykonawców podobał mi się Flesh Creep oraz Paulina& Tricky Things z Mieszkiem Służewskim na basie. Wspaniale zagrał Eric Slim Zahl z Norwegii, któremu na klawiszach przygrywał nasz…Bartek Szopiński.

Długo by wymieniać. Myślę, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Może tylko wspomne jescze, że z koncertów klubowych podobała mi się krakowska Voda w Black Pub Komin i Kajetan Drozd w Browarze Północnym. No i że Polish Blues Challenge wygrali Blues Fighters i to oni bedą nas reprezentować podczas przyszłorocznego European Blues Challenge w Chorzowie. No i , że podczas wspomnianego wydarzenia „Ladies Night” super zagrały dziewczyny z Ornery Broad. Niestety trio wystąpiło bez Pauli Wolski. Ale duet Natalia Kwiatkowska i Eliza Sicińska też dał radę. Temat muzyczny z westernu Rio Bravo „My pony, my rifle and me” bardzo przypadł publice do gustu. Może dlatego że gościnnie wystapił w nim Jan Chojnacki!
Ogólnie festiwal oceniam pozytywnie, ale z Suwałki Blues Festiwal tak już jest. Można coś tam pomarudzić, ponarzekać, ale i tak człowiek wyjedzie zadowolony z głową pełną muzyki.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s